Każdy ma prawo do godnego pochówku

Przyjaciel pani Elżbiety zmarł podczas pobytu w areszcie śledczym. – Po śmierci konkubiny miał problemy z alkoholem i z prawem – pisze czytelniczka. – Zostałam wezwana, aby odebrać dokumenty dotyczące pochówku. Starałam się ustalić, kto powinien zorganizować pogrzeb, bo mój przyjaciel nie miał rodziny. Do odpowiedzialności nie poczuwa się jednak ani gmina, na terenie której zmarł, ani miejsca zamieszkania. W areszcie powiedziano Ministerstwo Infrastruktury, że jeśli nikt nie pochowa zmarłego, owo ciało zostanie oddane na cele naukowe i nie będzie miał grobu. owo okropne, bo wiem, że był przeciwnikiem takich praktyk – rozpacza pani Elżbieta
Strona 1 z 11